Dom Dziecka Paulinka

Miłość to obecność

Byłam katechetką, całym sercem kochałam moją pracę. Zawsze jednak marzyła mi się praca w domu dziecka prowadzonym przez nasze Zgromadzenie. Nie myślałam, że moje marzenie spełni się tak szybko.
Dnia 16 sierpnia 2003 r. przyjechałam do „Paulinki”, aby pracować jako wychowawczyni najstarszej grupy dziewcząt. Jak bardzo inna była moja nowa praca. Dziewczęta były zbuntowane przeciwko całemu światu i nam, siostrom. Nas winiły za to, że muszą tutaj być. Nieprzespane noce, bezustanna walka, gniew, odrzucenie, obelgi, nieposłuszeństwo dziewcząt - to chleb powszedni wielu tygodni mojej pracy we Włocławku. Nie poddawałam się. Wszelkie trudności pozwalały pokonywać: modlitwa i miłość do dzieci - do dzieci, które moją miłość odrzucały. Czas pracował na naszą korzyść. Krok po kroku zbliżałyśmy się do siebie. Dzień po dniu zaczynałyśmy od nowa. Wciąż musiałyśmy i musimy sobie wzajemnie przebaczać. Szukałam i wciąż szukam dróg do wnętrza serc naszych dziewcząt. Dziś dziewczęta z „Paulinki” są częścią mnie. Kocham je, od najmłodszej do najstarszej, i dziękuję Bogu, że mogę z nimi być. (s. Halina - dyrektor i wychowawca)