„Marzenie”
Wycieczka do Krakowa rozpoczęła się dla nas bardzo wcześnie, bo już o 5.30 rano ruszyłyśmy spod naszego Domu. Po drodze dołączyły do naszego autokaru dzieci i wychowawcy z Domu Dziecka Caritas i pojechaliśmy na plac przy Hali Mistrzów - miejsce zbiórki wszystkich uczestników wycieczki. Od organizatorów otrzymaliśmy chusty z nadrukiem "Włocławek" oraz identyfikatory. Wkrótce potem trzy autokary pełne uśmiechniętych dzieci z włocławskich Domów Dziecka opuściły nasze miasto. Podróż mijała szybko.
Przed 11.00 dotarliśmy do Częstochowy, by pokłonić się Jasnogórskiej Pani i wziąć udział we Mszy św. Razem ze wszystkimi pielgrzymami, którzy przybyli na tę Mszę modliliśmy się w intencji włocławskich domów dziecka. Umocnieni Eucharystią ruszyliśmy w dalszą drogę. Po południu zobaczyliśmy cel naszej podróży- Kraków. Zakwaterowaliśmy się w schronisku młodzieżowym i już o 17.00 czekała na nas pierwsza atrakcja - wizyta w parku wodnym pełnym urozmaiceń takich jak bajkowa kraina dla dzieci, dziesięć zjeżdżalni, jacuzzi, tęczowa ścieżka, rwąca rzeka, ściana wspinaczkowa, hydromasaże. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Byliśmy zachwyceni i niemal dwie godziny zabawy w wodzie minęły jak chwila. Następnego dnia po śniadaniu czekało na nas spotkanie ze smokiem wawelskim, który co jakiś czas zionął ogniem. Poprowadzeni przez panią przewodnik, która opowiadała nam krakowskie legendy, podziwialiśmy piękno miasta. O godz. 12.00 usłyszeliśmy hejnał z Wieży Mariackiej - jedynej na świecie wieży, z której od przeszło sześciuset lat przez całą dobę co godzina trębacz gra hejnał na cztery strony świata.
Na popołudnie organizatorzy zaplanowali wyprawę do kopalni soli w Wieliczce. Z tego punktu programu skorzystały osoby, które nie były wcześniej w Wieliczce (sześć dziewczynek i dwie ciocie). Do kopalni zeszliśmy schodami, które zdawały się nie mieć końca. Spacerując kopalnianymi chodnikami niektórzy często sprawdzali, czy ściany rzeczywiście są słone. Pani, która nas oprowadzała opowiedziała nam o historii kopalni oraz o ciężkiej pracy górników i zwierząt przy wydobyciu soli. Wspaniałe kaplice, podziemne jeziora, oryginalne urządzenia oglądane 125 metrów pod ziemią zrobiły na nas ogromne wrażenie. Około dwugodzinny spacer wcale nie był nudny ani męczący. Na pożegnanie pani przewodnik podarowała każdemu bryłkę soli i później czekał nas już tylko powrót na powierzchnię ziemi. On także był sporym przeżyciem, bo jechaliśmy prawdziwym szybem górniczym. Ciocie i wychowanki, które już wcześniej odwiedziły Wieliczkę także się nie nudziły: bajka "Horton słyszy Ktosia" w sali kinowej jakby zarezerwowanej dla "Paulinki" i pyszne lody pozwoliły miło i przyjemnie spędzić popołudnie. Wtorek był ostatnim dniem naszej wycieczki i już od rana zaczęliśmy go intensywnie. Po śniadaniu udaliśmy się ze wszystkimi do niezwykłego kina - kina trójwymiarowego na film "Życie w oceanie". Przy wejściu do sali rozdano nam specjalne okulary, w których bardzo śmiesznie wyglądaliśmy, a dzięki którym widz może odbierać obraz trójwymiarowo i ma wrażenie jakby był uczestnikiem oglądanych wydarzeń. Było to bardzo ciekawe przeżycie, wiele dzieci próbowało pogłaskać sympatycznego delfina i złapać jedną z przepływających obok rybek. Prawdziwy strach wzbudził natomiast wąż morski, który zdaniem niektórych naprawdę chciał ich ugryźć. Ponadto projekcja odbyła się na gigantycznym ekranie (ponad 6 pięter wysokości), dzięki czemu wiele zwierząt mogliśmy zobaczyć w ich naturalnym rozmiarze.
Po emocjach w kinie czekały na nas kolejne przyjemności w Fantasy Parku. Starsze dzieci mogły spędzić czas w kręgielni, a młodsze w tzw. "Małpim gaju", gdzie zjeżdżalnie, tunele, ruchome mosty zapewniły szaloną zabawę. Uśmiechnięci wróciliśmy do schroniska i powoli trzeba było myśleć o powrocie do Włocławka. Po obiedzie wszyscy uczestnicy wycieczki spotkali się przy recepcji w schronisku, by w wesołej atmosferze złożyć podziękowania naszym sponsorom - Firmie EURO GAME oraz organizatorom - Stowarzyszeniu "Daj Szansę", a szczególnie Pani Dorocie Borzęda-Wilczura za jej wielkie serce oraz ogromne zaangażowanie i zabieganie, aby wszystkie dzieci mogły być z tej wspaniałej wycieczki zadowolone. Ostatnim punktem programu naszej wycieczki była wizyta w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie przez obrazem Jezusa Miłosiernego pomodliliśmy się o szczęśliwą drogę. Do Włocławka dotarliśmy we wtorek wieczorem - zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Serdecznie dziękujemy Sponsorom i Organizatorom za wspaniały wyjazd!
