Dom Dziecka Paulinka

...nie jestem tu po raz ostatni!!!

Spędziłam w "Paulince" 10 dni. Żadnego z nich nie mogę nazwać straconym. Poznałam tu "prawdziwą szkołę życia". Z każdym dniem uczyłam się czegoś innego, nowego...Mimo tak krótkiego czasu bardzo zżyłam się ze wszystkimi dziewczynami. To one pokazały mi co naprawdę oznaczają słowa: miłość, cierpliwość, tęsknota, zrozumienie...
Bywały chwile smutku i złości, ale zaraz pojawiały się te, które zapamiętałam najchętniej - radości oraz miłości. W czasie mojego pobytu otuchą i dobrym słowem wspierała mnie Kamila - wolontariuszka, z którą tu przyjechałam. To ona pomogła mi przetrwać ciężkie chwile. Wielka dobroć i wyrozumiałość Sióstr Sercanek sprawiły, że Dom Dziecka "Paulinka" utkwi w mojej pamięci jako miejsce ukojenia cierpienia poprzez wielką miłość. Jestem pełna podziwu dla Siostry Halinki (dyrektorki placówki), która mimo nadmiaru obowiązków potrafi znaleźć czas na "ogarnięcie" opieką całego domu. Jestem bardzo szczęśliwa, że się tutaj znalazłam. Uważam, że to nie był przypadek. W sercu tkwię w przekonaniu, iż nie jestem tu po raz ostani!!! (Ania z Terespola)