Dom Dziecka Paulinka

Kasia, Kinga, Artur

Ktoś kiedyś powiedział, że "prawdziwa miłość nigdy się nie wyczerpuje, im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostaje". Przychodząc do "Paulinki" po raz pierwszy rok temu, tak naprawdę nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Targały nami przeróżne emocje: strach, niepokój, niepewność, ale z drugiej strony nasze serca przepełniała ogromna radość i wiara w to, że wszystko będzie dobrze. Dziś, po tak pozornie krótkim czasie jesteśmy pewni, że nasza decyzja była jak najbardziej słuszna. Bardzo zżyliśmy się z dziewczynami i mamy nadzieję, że one z nami również. Nie zawsze oczywiście było łatwo, ale jak powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II "uśmiech potrafi pokonać wszystkie bariery" i tak było w tym przypadku. Wizyty w "Paulince" bardzo dużo nam dają, rozwijają naszą wrażliwość i sposób spostrzegania świata. Ponadto dziewczyny są świetnymi nauczycielkami i bardzo dużo można się od nich nauczyć. Jesteśmy więc pełni energii i naprawdę szczęśliwi, bo przecież szczęściem jest przebywać z kimś, kto naprawdę kocha.
Wolontariusze z IV LO we Włocławku, 2.12.2005 r.