Dom Dziecka Paulinka

Konkurs - "Moja mama"

Słowa piosenki mówią, że: „Jedynie serce matki uczuciem zawsze tchnie, jedynie serce matki o wszystkim dobrze wie. Dać trochę ciepła umie i każdy ból zrozumie”. Czy właśnie takie serca mają mamy naszych dziewcząt? Poprosiłyśmy je, aby w ramach konkursu napisały kilka słów na temat „Mama”. O mamie pisały dziewczęta starsze i młodsze. Bardzo prosimy o zagłosowanie na wypowiedzi naszych wychowanek. Prace zostały podzielone na dwie grupy: starszą i młodszą. Należy wybrać trzy prace z grupy starszej i trzy prace z grupy młodszej (czyli sześć prac). Wybrane numery prosimy przesłać na nasz adres: dd-paulinka (at) o2.pl


I grupa 'Starsza': 12-17 lat

„Nie miałam domu”
Moim marzeniem, kiedy byłam mała, było wrócić do domu, do kochającej rodziny, która interesuje się mną, ogarnie mnie ciepłem rodzinnym i miłością. Chciałam pojechać, chociaż na jeden weekend do domu, na wakacje czy święta, które są czasem gromadzenia się całej rodziny przy stole i spędzania razem tego magicznego czasu. Niestety, los mi tego nie dał. Nie miałam tak naprawdę do kogo wrócić, co ja mówię – patrząc teraz, kiedy jestem starsza, zrozumiałam, że ja wcale nie miałam domu, a fakt, że wylądowałam przez pseudo kochających mnie rodziców w domu dziecka jest tego najlepszym dowodem. Teraz czasami wracam myślami do dzieciństwa i próbuję sobie coś miłego przypomnieć. Niestety pamiętam tylko tyle, że od małego nie miałam taty, a mama… No właśnie, a mama – też jej nie pamiętam. Nie wiem, czy była taką matką, jaką powinna być. Czy zajmowała się mną jak trzeba, czy nie krzywdziła mnie czasem np. pijąc alkohol – nie wiem, po prostu nie wiem, bo może byłam zbyt mała, żeby pamiętać, albo może nie chciałam? Teraz moja mama jest chora. Czasem bym chciała się dowiedzieć od niej jaka jest prawda, choćby najgorsza. Ale to nie ma sensu, ponieważ ona za każdym razem opowiada jak to było wszystko dobrze, jak to ona się nami dobrze zajmowała. I jaką to ona była dobrą matką. Dobrą? To dlaczego wylądowałyśmy ja i moja młodsza siostra w domu dziecka? Dlaczego w domu dziecka przeżyłyśmy już ¾ naszego życia? I dlaczego nie miałyśmy normalnego dzieciństwa jak inne dzieci w domach rodzinnych? I dlaczego tak szybko musiałyśmy dorosnąć, bo mogłyśmy liczyć tylko na siebie? Czasem po prostu żałuję, że nie mogłam wybrać sobie rodziców i swojego dzieciństwa.

"Moja mama"
Lubi się bawić i lubi się śmiać
Lubi też często cichutko zapłakać
Kocham jak krzyczy
Kocham jak się śmieje
Lecz nienawidzę kiedy pije
Wtedy wszystko się zmienia
W zapomnienie idą wszystkie marzenia
Każdy dzień staje się koszmarem
Dla mnie i dla niej
Kiedy trzeźwieje mówi,że kocha
I żałośnie szlocha
Przyjmuję przeprosiny
Bo to nie z mojej winy
Chciałabym mieć matkę
Którą bym kochała i jej ufała
Której mogłabym powierzać
Moje najskrytsze sekrety
Zwierzać się z problemów codzienności
Przytulić do serduszka
I nasłuchiwać jego pukania
Lecz to tylko marzenie
Nie tylko moje
Ale także innych dzieci.

"Czy jej na mnie zależy?"
Witam! Was w ten piękny zimowy czas. Ja cieszę się, że mam taką mamę. Lecz chciałabym, aby nie piła i pamiętała o mnie jak wcześniej. Gdy trafiłam do domu dziecka wtedy mama odwiedzała mnie przez dwa miesiące trzeźwa. Mówiła mi ciocia, że mama nie mogła się doczekać, kiedy do mnie przyjedzie. Do chwili, gdy spotkała takiego jednego. Niby się zakochała. Zaczęła pić, nie odwiedzała mnie i nie odwiedza. On pracował w Warszawie, gdy przyjeżdżał z paroma tysiącami to zaczęło się picie. Mama wolała obcego faceta niż swoją córkę. Bolało mnie to i boli. Aż w końcu ciocia się mną zainteresowała i zaczęła mnie zabierać na przepustki. Wzięła mnie na Wigilię i na całe wakacje. Mama piła od czasu, gdy wyszła z terapii, czyli całe dwa lata. W tym czasie ciocia mnie zabierała. Ni stąd, ni z owąd mama się zainteresowała mną i powiedziała, że ciocia ma mnie nie zabierać, bo robi to dla pieniędzy. A przecież to mama sama wzięła mnie dla pieniędzy w ferie zimowe. Gdy całkiem niedawno spytałam się, co robiła przez dwa tygodnie i czemu po mnie nie przyjechała, to powiedziała, że nie miała siły, a teraz nie przyjechała bo facet jej przyjechał. Zapytałam ją ze łzami w oczach, czy jej jeszcze na mnie zależy? Ona nic nie odpowiedziała. Czasem chcę jej powiedzieć, że albo doprowadzi się do porządku, albo niech nie przyjeżdża do mnie… Chciałabym co nieco pozmieniać u mojej mamy, bo choć ona pije i zapomina o mnie, to i tak ją kocham.

„Kochać całym sercem”
Mam 12 lat i mam rodzeństwo, ale nie jestem razem z nimi. Rodzice nasi pili i w ten sposób rozdzielili nas. Moja mama jest inna niż mamy moich koleżanek, dlatego chciałabym mieć mamę, jaką sobie wymarzyłam.
Moja wymarzona mama musiałaby mnie i rodzeństwo kochać całym sercem, opiekować się nami i nigdy mnie i nikogo z nas nie zostawiać. Nie musi być bogata, bo pieniądze nie są ważne, tylko to, co ona do nas czuje. Moja mama nie może nadużywać alkoholu i palić tytoniu, ponieważ pijąc zatruwa swój organizm i niszczy życie najbliższych. Chciałabym, żeby moja mama miała dom i dobre warunki potrzebne do wychowania mnie i rodzeństwa. Pragnę także mieć kochającego tatę, żeby mógł kochać nas i mamę. Aby szanował mamę i nigdy jej nie bił, a nam nie wyrządzał krzywdy. Nie może nas zostawiać i wracać za kilka miesięcy albo za kilka lat. Nie mogą w domu być awantury i pijaństwo, tylko spokojnie bez tego wszystkiego. To jest moja wymarzona rodzina, ponieważ nigdy takiej nie miałam.

„Mama bogata w miłość”
Kiedy byłam mała, pamiętam, że gdy było mi smutno, czułam się przygnębiona, zawsze pragnęłam, aby przytuliła mnie mama i powiedziała szczerze, jak bardzo mnie kocha. Lecz były to tylko moje złudne marzenia. W szkole słyszałam, jak koleżanki mówiły, że mamie mogą się ze wszystkiego zwierzyć, że mama to ich najlepsza przyjaciółka. W takich chwilach często wyobrażałam siebie i „mamę przyjaciółkę”. Teraz już z tego wyrosłam. Nie miałam mamy idealnej, choć bardzo chciałam mieć, podobnie jak większość moich koleżanek z domu dziecka. U mnie w domu były kłótnie i również zahaczyło o alkohol. Trafiłam z siostrą do domu dziecka. Nie miałam „matki przyjaciółki: nie miałam matki, która kochałaby mnie tak mocno, że nie pozwoliłaby, żeby działa mi się krzywda. Mam 16 lat, z czego 11 lat spędziłam w domu dziecka. Tak naprawdę, to nie znam mojej matki, byłam zbyt mała, by zapamiętać coś konkretnego. Pamiętam tylko nieliczne sceny związane z domem. Nie mogę winić mamy za to, że tu jestem. Przypuszczam, że gdyby mnie tu nie było, nie byłabym tą osobą, którą teraz jestem. Dziękuję Bogu za to, że tu jestem. Wiele zawdzięczam ciociom. Dzięki nim wyrosłam na człowieka wrażliwego, bo czułam się kochana. A co więcej, wychowywałam się bez kłótni i nałogów. Jestem im za to bardzo wdzięczna. No a rodziców się nie wybiera. Podobno nic w życiu nie dzieje się bez powodu. Widocznie w moim przypadku tak miało być. W chwili obecnej jestem tego pewna.
Moje dzieci nigdy nie odczują, że nie są kochane. Będę je kochała jak nikogo na świecie. Nie pozwolę, aby przydarzyło im się coś takiego jak mnie. Jednak ciągle jakaś cząstka mnie potrzebuje „prawdziwej” matki. Chciałabym mieć mamę, która by mnie rozumiała i kochała. Nie chcę, by była bogata – pieniądze szczęścia nie dają. Chciałabym, aby moja mama była bogata w miłość, miała jej dużo dla mnie i dla mojej siostry.

"Tęsknię za mamą"
Kiedy mieszkałam w domu, byłam szczęśliwa. Mama często przytulała mnie, jak byłam smutna i mówiła, że bardzo mnie kocha. Lecz teraz mama pije i nie widzi świata poza alkoholem. A ja i moje dwie siostry jesteśmy od dwóch lat w domu dziecka. Mama nie przyjeżdża do nas tak często, jak kiedyś. Niedawno mówiła mi, że nie pije cały miesiąc. Wiem, że to nieprawda. Zawsze gdy jestem w szkole, koleżanki opowiadają, jakie mama im kupiła spodnie, a jaką bluzkę. Mówią, że mamy są ich przyjaciółkami, mogą im się wyżalić i powiedzieć, co je tak naprawdę boli. Ja nie mogę powiedzieć tego o mojej mamie. Moja mama mnie okłamuje. Bardzo kocham moją mamę i nie chcę jej winić, choć jestem tutaj właśnie dlatego, że ona pije. Jest mi tu dobrze, mam tu wszystko co mi potrzeba i jestem zadowolona. Ale nie mam tu mamy. Ciągle myślę o mamie. Kiedy długo nie przyjeżdża płaczę, bo tęsknie za mamą i martwię się o nią. Z powodu nałogu mojej mamy dzieciństwo moje i moich sióstr jest bardzo smutne. Nie chcę w przyszłości popełniać błędów mojej mamy. Kiedy będę dorosła i sama będę mamą, zrobię wszystko, aby moje dzieci nie miały takiego dzieciństwa jak ja. Moje dzieci będą ze mną szczęśliwe.


II grupa 'Młodsza': 8 – 11 lat

„Mama na minutę”
Mam 11 lat. Jestem tutaj z moimi młodszymi siostrami. Mama nie umiała się nami opiekować, dlatego nas od niej zabrali. Moja mama jest w trudnym okresie. Ciągle pije alkohol i pali papierosy. Nam, – czyli mnie i moim siostrom trudno jest się z nią porozumiewać. Mama przychodzi do nas tylko na chwilę. Babcia nazywa ją pijaczką i mówi, że jest „matką tylko na minutę”. Bardzo rzadko nas odwiedza. Bywało, że znikała na dłużej. Wtedy ciągle pytałyśmy babci, gdzie jest nasza mama. Ja i moje siostry mimo krzywd ze strony mamy, bardzo ją kochamy. Chciałybyśmy częściej się z nią widywać. Marzymy o tym, by nasza mama przestała pić.

„Moja miłość zmieni mamę”
Mam 10 lat i chodzę do IV. W „Paulince” jestem od kwietnia 2007 roku. Opowiem wam o swojej mamie, jakie miała problemy, co złego zrobiła, że przez nią jestem w domu dziecka. Opowiem też o jakiej mamie marzę.
Chciałabym mieć taka mamę, która by mnie bardzo kochała, nie piła i myślała rozsądnie. Moja biologiczna mama to osoba, którą kocham ponad wszystko, lecz ona chyba tego nie zauważa. Jej problemy skupiają się głównie na piciu alkoholu. Ma przez to duże kłopoty finansowe. Bardzo często brakuje jej na opłaty i na życie. Ten przeklęty alkohol doprowadził do tego, że mama musiała zmienić mieszkanie, a ja trafiłam do Domu Dziecka. Dlatego chciałabym mieć mamę, która zajmie się mną w potrzebie i smutku, która będzie przy mnie w chwilach radości i obdarzy mnie wielką miłością. Gdybym miała taka mamę blisko siebie, na pewno moje życie wyglądałoby inaczej.
Chciałabym bardzo, aby moja mama przez moją miłość do niej, zmieniła się na lepsze i zabrała mnie stąd. Pomimo to, ze mama pije alkohol, bardzo ją kocham. Moja mama już zaczyna zmieniać się na lepsze, dlatego wierzę, że kiedyś będę mogła do niej wrócić.

„Niech kocha tak mocno, jak ja”
Chodzę do klasy II, w tym roku przystąpię do I Komunii świętej. Mój tata nie żyje. Została mi tylko mama, ale ona pije alkohol. Przez alkohol mojej mamy jestem w domu dziecka. Opowiem wam, jaką chciałabym mieć mamę. Chciałabym, aby moja mama była zawsze trzeźwa i nigdy nie podnosiła na mnie reki. Marzę o tym, aby moja mama kochała mnie tak mocno, jak ja ją. W moich myślach wyobrażam sobie mamę jako osobę troskliwą, życzliwą i pełną dobroci. Bardzo chciałabym, aby w chwilach moich radości mama też się cieszyła, a w chwili smutku była ze mną i by mnie pocieszała. Moja wymarzona mama powinna być zawsze ze mną. Może już niedługo moje marzenie spełni się?

„Robię to dla mamy”
Mam 10 lat, przyjechałam do tego domu dziecka we wrześniu 2007 r. W domu dziecka jestem dlatego, że mama po śmierci taty zaczęła pić. Moja mama to osoba, która teraz wciąż pije alkohol. Jednak mimo tego bardzo ją kocham i doceniam to, że mnie odwiedza i pamięta o mnie. Bardzo chciałabym, żeby mama przestała pić i aby zrozumiała, że to co robi, jest bardzo złe. Całym sercem pragnę, żeby mama doceniała to, co dla niej robię: chodzę do szkoły, uczę się, chodzę do kościoła, modlę się za nią. Staram się, żeby mama była ze mnie dumna. Moim marzeniem jest, żeby mama dostała pracę i zmieniła swoje życie. Chciałabym, aby zawsze była przy mnie i by mnie wspierała.

„Najważniejsza osoba w życiu”
Mam 9 lat i chodzę do II klasy. Pierwszy raz trafiłam tutaj z moją siostrą, kiedy byłyśmy jeszcze małe. Po pewnym czasie mama zabrała nas do domu. Byłam wtedy szczęśliwa. Szczęście trwało krótko, bo mama piła. Przyjechała policja i zabrała nas do domu dziecka. Moja mama ma duże problemy z alkoholem, ale i tak ją kocham, nawet kiedy jesteśmy daleko od siebie. Jest dla mnie najważniejszą osobą w życiu. Wydaje mi się, że z mojej rodziny nikt jej tak nie kocha jak ja. Wiem, że dzięki niej jestem na tym świecie, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Moim marzeniem jest, żebyśmy mogły być razem na zawsze.

„Nigdy jej nie opuszczę”
Cześć. Chodzę do klasy II i mam 9 lat. Kiedy byłam jeszcze w domu, to spędziłam z mamą bardzo dużo radosnych chwil. Ale kiedy mama zaczęła pić, to wszystko się zmieniło. Zostałam zabrana do domu dziecka. Jestem tu dwa lata. Bardzo mi się tutaj podoba, ale tęsknię za mamą. Bardzo chciałabym mieć mamę, która by nie piła, mogła mnie i moją siostrę stąd zabrać. Ponieważ mam jeszcze siostrę, która jest u babci, to chciałabym, żebyśmy mogły być wszystkie razem w pięknym i dużym domu. Oprócz tego marzę o tacie, który by mnie nie bił, nie krzyczał na nas i szanował moją mamę i babcię. Gdyby moja mama była bardzo daleko, to i tak bym ją kochała i nigdy o niej nie zapomniała. Nigdy jej nie opuszczę.