8. Odejdę z domu dziecka i co dalej?
Nie da się przewidzieć co będzie jutro, tak więc nie jestem w stanie powiedzieć co będę robić gdy odejdę z domu dziecka. Jedno wiem na pewno: chcę być kimś wartościowym w życiu. Chcę pokazać i udowodnić sobie i rodzinie, że stać mnie na to, aby być kimś innym niż oni. Mam na myśli mojego tatę. Pracował kiedyś w MPK – był mechanikiem samochodowym. Jednak przez alkohol stracił wszystko. Wyrzucili go z pracy, bo „po pijaku” złożył autobus i był wypadek. Ale nie będę pisać o jego kłopotach, bo tak naprawdę od dawna nie wiem co się z nim dzieje, ponieważ straciłam z nim kontakt, ale wiem, że nadal pije i jest po prostu nikim, zerem, które trzeba omijać z daleka. Wiem, że nie powinnam tak mówić, bo to w końcu mój ojciec. Jaki by nie był – mój ojciec. Szczerze wierzę w to, że jakoś da radę i przestanie pić, ale tylko dzięki swojej woli. Wracając do mojej przyszłości. Chciałabym także założyć wspaniałą rodzinę. Rodzinę, w której nie byłoby przemocy, alkoholu i nienawiści. W tych czasach taka rodzina to rzadkość. Ale mam nadzieję, że taką rodzinę właśnie założę. Aby tak się stało, muszę się bardzo starać. Skończyć dobrą szkołę, zdobyć doświadczenie w tych sprawach. Bardzo chciałabym zostać przedszkolanką. Ogólnie chciałabym pracować z małymi dziećmi. Niektóre osoby, które mnie dobrze znają, mówią, że: „mam do tego smykałkę”. Na chwilę obecną tak wyobrażam sobie moją przyszłość. A czy tak się stanie, „pożyjemy zobaczymy”.
