6. Rodzina moich marzeń
Jestem wychowanką Domu Dziecka „Paulinka”. Moim marzeniem jest, aby mieć normalną i kochającą się rodzinę. Zacznę od taty. Chciałabym, aby tatuś nigdy nie pił. Był zdrowy, przychodził z pracy i siadając na kanapie opowiadał nam jak mu poszło. Aby nigdy nie pozwolił na to, żeby mnie lub mamie stała się krzywda. Teraz pora na mamę. Moja mama powinna zawsze zadbać o nas. Żeby opowiadała mi opowieści na dobranoc razem z tatą. I przychodziła w nocy, aby pocałować mnie i ukołysać do snu, czego bardzo mi brakuje. Po prostu chcę czuć tę matczyną miłość, której nigdy nie miałam. Wsparcie rodziny, gdy źle się czuję lub sobie z czymś nie radzę emocjonalnie (psychicznie). Żeby zawsze było, co zjeść, nie brakowało pieniędzy na opłatę domu (mieszkania), bo na dzień dzisiejszy tak nie jest. Rodzice mieszkają oddzielnie. Źle się z tym czuję bo chcę mieszkać z obydwoma rodzicami, przychodzić ze szkoły do jednego, a nie do dwóch lub trzech domów. Ale wiem jedno choćbym nie wiem jak się starała, to tak nigdy nie będzie z moją rodziną. Bardzo mi z tego powodu przykro i czasami nie radzę sobie z tym. Ale co poradzić, przede mną jeszcze dużo lat życia. Może i ja kiedyś założę rodzinę, w której nic i nikogo nie będzie brakowało. Szczególnie miłości, bo bez niej nie da się żyć.
