Dom Dziecka Paulinka

5. Odejdę z domu dziecka i co dalej?

Mam 15 lat, jestem w domu dziecka z konieczności.
Lecz kiedyś nadejdzie taki dzień, w którym będę musiała stąd odejść. Nie wiem kiedy on nadejdzie, ale wiem jedno, że odejdę stąd nie kiedy skończę 18 lat, ale kiedy skończę szkołę. Kiedy skończę tę wybraną przeze mnie szkołę chcę iść na studia a potem do pracy.

Po odejściu z domu dziecka chcę założyć swoją własną rodzinę. No a żeby ją założyć muszę wyjść za mąż. I tak właśnie planuję, chcę wyjść za mąż za tego jedynego pożądnego faceta, chcę mieć dzieci, chłopczyka i dziewczynkę, których nigdy w życiu nie skrzywdzę i wszystko będę starać się robić, abyśmy byli szczęśliwą i kochającą rodziną. Nigdy nie pozwolę na to by moje dzieci były w domu dziecka, z jednej strony mogłyby się poczuć nie kochane, a z drugiej wiem jaki to ból z powodu braku rodziny, bądź samego bycia w domu dziecka. Chcę mieć własny rodzinny dom, najlepiej domek jednorodzinny z ogrodem, ale dobre było by mieszkanie w bloku, byle by mieć coś własnego. A w moim domu będzie sympatycznie, każdy będzie się szanował, będziemy się darzyć miłością. W moim domu będzie panował spokój, nie będzie żadnego alkoholu, ani papierosów. W swym jednorodzinnym domku moje dzieci będą mieć wspólny kolorowy pokoik, ja z mężem też, w kolorze niebieskim, kuchnię w kolorze brązowym, łazienkę z wanną lub prysznicem, kafelki będą zielone wraz z posadzką, domek będzie dwupiętrowy i skromny, pełen ciepła i miłości. Przed domem będzie skromny ogródek. Nie chodzi mi o dom luksusów, lecz o dom pełen ciepła i miłości, którego ja nigdy wcześniej nie miałam. Atmosfera w nim cicha i sympatyczna.

Jak na razie nie chcę, aby ten dzień mojego odejścia przychodził teraz, chcę, aby przyszedł jak najpóźniej.