Dom Dziecka Paulinka

2. Moja wymarzona rodzina

Moją wymarzoną rodziną jest rodzina o ciepłym sercu. Ponieważ moja mama nie żyje od lat. Bardzo mi jej brakuje. Odkąd moja mama nie żyje wszystko się rozwaliło między mną i moim tatą. Mój tata jest chory i bierze silne leki, przestał nad sobą panować. Tata mnie bił z różnych powodów np. byłam bardzo niegrzeczna w domu, nie uczyłam się, miałam złe stopnie, ze szkoły nie wróciłam prosto do domu bo zostawałam dłużej u koleżanek. Moja babcia, mojego taty mama, zawsze mi pomagała, broniła mnie przed tatą, kiedy mnie bił i mogłam jej zawsze zaufać. Dzień po moich 13 urodzinach trafiłam do Domu Dziecka. Przyjechałam z własnej woli, bo już tam nie mogłam wytrzymać. Miałam bardzo dużo ran od pobicia. Trochę później zaczęłam jeździć na przepustki do domu. Mój tata był w Domu Dziecka i dowiedział się od cioć, że będę miała sprawę w sądzie (posiedzenie wykonawcze) za moje złe zachowanie, za wagary . Bardzo się wkurzył. Od tego czasu już do niego nie jeżdżę. Dowiedziałam się od cioć, że moja babcia umarła na nowotwór. Byłam na jej pogrzebie i uświadomiłam sobie , że babci mogłam zaufać jak nikomu. Bardzo bym chciała pogodzić się z moim tatą. Ale to jeszcze trochę musi poczekać.
Chciałabym mieć rodzinę, która mnie zrozumie, wysłucha. Marzę o rodzinie, w której będzie miłość, zrozumienie i to czego zawsze mi brakowało w domu rodzinnym.